Joanna Schmidt i Marek Ruciński wspierają chorych na czerniaka

W „Europejski Dzień Walki z Czerniakiem” posłowie Nowoczesnej z Poznania –  Joanna Schmidt i Marek Ruciński – we wspólnej interpelacji poselskiej zwracają się do ministra zdrowia z zapytaniem o możliwość dopuszczenia do polskiego systemu prawnego procederu zwanego potocznie „aktem miłosierdzia” (ang. compassionat use) oraz opis działań Ministerstwa Zdrowia związanych z walką z czerniakiem.

Na czerniaka, najniebezpieczniejszego z nowotworów, rocznie zapada ok. 3 tysiące osób. Połowa z nich umiera. Prognozuje się, że w przeciągu dziesięciu lat te liczby mogą się nawet podwoić.

– Chorzy na czerniaka, u których wystąpiły przerzuty bardzo cierpią. Radioterapia jest mało skuteczna, natomiast chemioterapia łagodzi tylko dolegliwości i stosowana jest paliatywnie. Rozwiązaniem tej patowej sytuacji mogłoby być umożliwienie chorym na czerniaka przyjęcie eksperymentalnego wyrobu medycznego autorstwa Profesora Andrzeja Mackiewicza z Wielkopolskiego Centrum Onkologii – mówi poseł na Sejm dr Marek Ruciński. Medykament o nazwie AGI-101 jest w trakcie badań klinicznych i przyjmuje go obecnie zaledwie 120 chorych. Pomimo faktu, że czerniak, który spowodował przerzuty odległe „zabija” w okresie od 6. do 10. miesięcy, 50 % z przyjmujących przeżywa 5 lat, a 30 % nawet do 10 lat od momentu rozpoczęcia terapii. Problem polega na tym, że nie każdy może lekarstwo prof. Mackiewicza przyjąć.

– Nie mogę zrozumieć jak to możliwe, że w XXI wieku, kiedy został wynaleziony środek ratujący życie, chorzy nie mogą z niego skorzystać – zaznacza posłanka Joanna Schmidt. Dzieje się tak, ponieważ wyrób prof. Mackiewicza przyjmować mogą jedynie uczestnicy badań klinicznych. Te trwają od 1995 roku i póki co, ze względu na problemy finansowe, nie widać szans na ukończenie obecnego etapu. W przypadku jego ukończenia, tę „szczepionkę” (bo tak potocznie nazywa się wyrób AGI-101) mogliby otrzymać także ci chorzy, którzy mieli nieszczęście zachorować na czerniaka później i wykluczeni są z programu badawczego. Takie grupy, jak w Poznaniu, mogłyby powstać w innych centrach onkologicznych w Polsce. Wszyscy pacjenci z zaawansowanym czerniakiem w naszym kraju mieliby szansę na wydłużenie życia w dobrym komforcie (szczepionka nie powoduje skutków ubocznych, a korzystający z niej chorzy normalnie funkcjonują i wielu z nich jest aktywnych zawodowo).

W związku z wciąż trwającymi badaniami klinicznymi na drugim etapie, zgodnie z polskim prawem farmaceutycznym, do programu badawczego nie mogą zostać dołączeni nowi pacjenci. Wyjściem z tej kłopotliwej sytuacji mogłoby być dopuszczenie do polskiego systemu prawnego procederu zwanego potocznie „aktem miłosierdzia” (ang. compassionat use). Polega on na udostępnieniu medykamentu ratującego życie będącego w fazie badań klinicznych dla osób spoza programu badawczego pod ściśle określonymi warunkami. W swojej interpelacji poselskiej posłowie Schmidt i Ruciński pytają ministra zdrowia o możliwość wprowadzenia „aktu miłosierdzia” do polskiego prawa farmaceutycznego oraz o informację w jaki sposób Ministerstwo Zdrowia wspomaga walkę z czerniakiem lub jakie działania w tym celu zamierza podjąć.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2019 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?